Nieugięty Moreel

Zastanawiacie się czasami kim byli ludzie, których portrety oglądacie w muzeach? Ja najczęściej mam ten odruch przy obrazach, które oprócz sportretowanych osób pokazują coś jeszcze – kawałek pejzażu, inne postaci albo ciekawą kompozycję. Zatrzymuję się wtedy na chwilę i próbuję zrozumieć co właściwie oglądam i dlaczego ktoś zdecydował się zamówić właśnie tę a nie inną…

Kontynuuj czytanie

Czarownice

Do napisania tego wpisu zainspirowała mnie lektura wstępu do książki Mony Chollet „Czarownice. Niezwyciężona siła kobiet”. Szczególnie zaskoczył mnie krótki ustęp dotyczący twórczości kilku szesnastowiecznych artystów z północnej Europy. „Podszyta nienawiścią obsesja niektórych malarzy (Quentin Massys, Hans Baldung, Niklaus Manuel) […] na punkcie starych kobiet daje się wyjaśnić rozwijającym się w owej epoce kultem młodości…

Kontynuuj czytanie

Bowie i bohomaz

Niedawno opublikowałam post z wizerunkiem obrazu, który należał przez długi czas do Davida Bowie. Zaskoczyła mnie reakcja jednego z internautów, który napisał (chyba) o obrazie: “bohomazy + nazwisko artysty”. Nie wiedziałam co o tym myśleć, więc zaczęłam przyglądać się samemu dziełu namalowanemu przez Jacopo Tintoretto. Scena przedstawia świętą Katarzynę Aleksandryjską trzymającą krucyfiks, której ukazuje się…

Kontynuuj czytanie

Niedoskonałości

Czasami trudno mi przyjąć do wiadomości, że konsekwencje są nierozerwalnie związane z tym co robię. Odnosi się to zarówno do ograniczania nawyków, jak i do wprowadzania nowych zachowań. Trudno mi uwierzyć, że mała zmiana we wzorcu działania, może wpłynąć na kształt mojej rzeczywistości. I w myśl zasady, że kiedy czegoś nie wolno, ale bardzo się…

Kontynuuj czytanie

Drzwi donikąd

Sąsiad wymontował dzisiaj drzwi, które od prawie dziesięciu lat, czyli odkąd sprowadziłam się do obecnego mieszkania, budziły mnie nieomal o każdej porze dnia i nocy. Każdy, kto wspinał się lub zbiegał klatką schodową, trzaskał nimi lub próbował po cichu zamknąć. Były metalowe, wmontowane w metalową kratę i pięknie rezonowały o trzeciej nad ranem. Wiele razy…

Kontynuuj czytanie