Walka postu z karnawałem

Znacie może (kultową) serię książek “Gdzie jest Wally”? Zawierają one ilustracje mające formę „wyszukiwanek”. Pośród tłumu postaci ukrywa się tytułowy bohater, którego wprawne oko ma za zadanie rozpoznać. Zanim nam się to jednak powiedzie, musimy przebrnąć przez mnogość elementów rozpraszających naszą uwagę. Pewnie nie zgadlibyście, że taka zabawa wywodzi się (między innymi) z obrazów flamandzkiego…

Kontynuuj czytanie