Sodoma

To jest rondel czyli mały witraż w kształcie tonda. W odróżnieniu od witraży składających się z wielu kolorowych kawałków szkła połączonych ołowianym stelażem, ten jest malowany dwoma kolorami na przeźroczystej powierzchni. Jego wielkość uzależniona była od możliwości technicznych szklarza – wykonanie gładkiej, jednolitej okrągłej tafli szkła było wyzwaniem. Kiedy udało się je wykonać, artysta z jednej strony nanosił rysunek ciemną farbą, po czym “zapiekał” ją ponownie. Najtrudniejszy był etap trzeci, wykonywany od drugiej strony żółtą farbą, która przy kolejnym “wypalaniu” rozlewała się i wnikała w szkło. Tylko najsprawniejszym rzemieślnikom udawało się pozostawać w obrębie szkicu, wytyczonego przez ciemny rysunek.

Abraham ogląda pożar Sodomy, Dirck Vellert (warsztat), ok. 1520 – 1525, Rijksmuseum Amsterdam

Kiedy patrzę na to tondo przechodzą mnie ciarki. Żółcień doskonale oddaje intensywność płomieni trawiących miasto. To biblijna Sodoma, którą z oddali obserwuje Abraham. Do niedawna liczył, że uda się ją uratować przed gniewem bożym. Niestety, uczynki jej mieszkańców przekreśliły wszelkie szanse na zbawienie. Po bokach, w tle umieszczono dwie dodatkowe sceny tej opowieści – po prawej, aniołów wysłanych przez Boga, rozmawiających z Lotem (bratem Abrahama). Po lewej, Lota ucztującego z córkami.

Artysta w niezwykły sposób ukazał poszczególne detale, wykorzystując w mistrzowski sposób możliwości trudnej techniki zdobienia szkła.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *