Kaznodziejka

W powszechnej wyobraźni osoba Marii Magdaleny nie ma zbyt pochlebnych konotacji. Jako święta patronuje zakonom dla „kobiet upadłych”, które szukały odkupienia za popełnione grzechy. Do dziś twórcy kultury popularnej najchętniej sięgają po jej postać jako uosobienie nawróconej jawnogrzesznicy, którą na ścieżkę cnoty przywróciła miłość do Jezusa z Nazaretu. I nie miała to być jedynie miłość duchowa, ale czysto ludzka, cielesna.

Frederick Sandys, Maria Magdalena, ok. 1858-1860, Delaware Art Museum

Co ciekawe osoba Marii Magdaleny, taką jaką ją dziś widzimy, jest kompilacją kilku postaci o imieniu Maria, pojawiających się w Nowym Testamencie. Można zaryzykować twierdzenie, że powstała z „pomyłki” papieża Grzegorza Wielkiego. W homilii z 591 połączył on znaną z imienia Marię z Magdali, uczennicę Jezusa (utożsamianą również z kobietą, z której Chrystus wypędził siedem demonów), o której wzmianki są najczęstsze w opisach Pasji i Zmartwychwstania, z Marią z Betanii, siostrą Marty i Łazarza, oraz z jawnogrzesznicą, która namaściła stopy Chrystusa podczas uczty u faryzeusza Szymona. Taka jej wizja została podana w wątpliwość dopiero wraz z pojawieniem się ruchów reformatorskich w XVI wieku. Niemniej, jednoznaczne utożsamianie Magdaleny z kobietą lekkich obyczajów trwa do dziś.

Johannes Vermeer, Chrystus w domu Marii i Marty, ok. 1654-1656,
National Galleries of Scotland

Kim jednak jest Maria Magdalena widoczna na obrazie z Muzeum Sztuki w Filadelfii? Stoi pośrodku kompozycji, z prawą dłonią uniesioną w geście przemawiania, lewą oparła na ułożonym poprzecznie kawałku pnia drzewa. Jest to zastanawiająca konstrukcja – cienki pień zaklinowany został pomiędzy dwoma innymi drzewami – nie posiada ona (zdaje mi się) żadnego praktycznego zastosowania. Nie ogranicza żadnego przejścia, nie buduje żadnej podpory, jej jedyną funkcją zdaje się być stworzenie wrażenia ambony czyli wydzielonego miejsca dla osoby tłumaczącej Słowo Boże. Takie ukazanie Marii Magdaleny czyni z niej kaznodziejkę, i to o skromnym i czystym sercu. Ma o tym świadczyć biel tkaniny zarzuconej na jej głowę i przykrywającej zdobną, złociście brokatową suknię. Święta przemawia wprost do dusz zebranych wokół niej słuchaczy. Są pośród nich nie tylko mężczyźni, ale także kobiety i dzieci, które siedzą na pierwszym planie, zasłuchane w opowieść Marii. Dziecko z lewej strony usiadło na sukni matki, która podaje mu jabłko, zapewne po to by zająć czymś jego uwagę. Gest sięgania po owoc przywołuje skojarzenie z postacią małego Jezusa bawiącego się jabłkiem. Naprowadza to widza na odczytanie sceny w duchu chrześcijańskim, na wypadek gdyby postać nauczającej kobiety wybiła go z takiej pewności.

Mistrz Legendy św. Marii Magdaleny, Maria Magdalena nauczająca, ok. 1500-1520, Philadelphia Museum of Art (prawe skrzydło niezachowanego ołtarza)

Kult św. Marii Magdaleny jako apostołki rozwinął się między innymi na terenach dzisiejszej Francji. Od XIII wieku była ona przedstawiana jako kaznodziejka, która przyczyniła się do chrystianizacji Galii. Podstaw do takiego odczytania jej osoby dostarczyło najpopularniejsze w średniowieczu źródło wiedzy o żywotach świętych – Złota legenda autorstwa Jakuba de Voragine. Opisał on losy Marii Magdaleny po przymusowym opuszczeniu Jerozolimy. Miała ona dopłynąć do Marsylii, gdzie nawracała pogańskich Galów na chrześcijaństwo. Tam też spędziła ostatnie trzydzieści lat życia w pustelni Saint-Baume w Prowansji, żyjąc w ascezie i pokutując za grzeszną młodość. Jako kaznodziejkę czci ją do dziś zakon dominikański, który obrał ją sobie jako drugą – obok św. Dominika – patronkę.

Mistrz Legendy św. Marii Magdaleny, Wskrzeszenie Łazarza, ok. 1515-1520, Statens Museum for Kunst, Kopenhaga (centralna tablica niezachowanego ołtarza)

Obraz z Filadelfii jest częścią większego ołtarza poświęconego świętej, którego fragmenty znajdują się dziś w kolekcjach różnych muzeów. Zestaw przedstawień poświęcony był scenom z życia Marii Magdaleny – zarówno tych, w których towarzyszyła Jezusowi (ilustracja powyżej), jak i jej samodzielnym przygodom. Autor programu ikonograficznego (czyli dobierający tematy, które miały zostać zilustrowane) inspirował się wspomnianą już „Złotą legendą”. W tle za nauczającą Magdaleną, tuż ponad jej głową widoczne są grota w której spoczywa ciało kobiety, trawiasty cypel po którym nagie dziecko biegnie w stronę przepływającego statku. Jest to nawiązanie do opowieści o cudownym wstawiennictwie świętej w życie rodzinne jednego z książąt burgundzkich. Za sprawą modlitw Marii Magdaleny jego żona miała nie tylko stać się brzemienną, ale również ocaleć z morskiej katastrofy i zostać odnalezioną wraz z dzieckiem po wielu miesiącach rozłąki z mężem.

Mistrz Legendy św. Marii Magdaleny, Maria Magdalena nauczająca, ok. 1500-1520, Philadelphia Museum of Art (fragment)

Pomimo niezwykłej popularności Marii Magdaleny jako świętej, ukazanie jej jako kaznodziejki jest dość rzadki. Tym bardziej cieszy mnie ten obraz i bardzo dziękuję jednej z Czytelniczek za zwrócenie mi na niego uwagi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *