Dziwny ogród

Czego by nie napisać o “Dziwnym ogrodzie” Józefa Mehoffera, wszystko kończy się pytaniem o wielką ważkę wypełniającą górną część kompozycji. Niepokoi ona nie tylko ze względu na znaczne rozmiary, ale również na sposób w jaki została namalowana. Czym ona właściwie jest? Zacznijmy jednak od początku. “Dziwny ogród” to scena z wakacyjnego odpoczynku, jakiego rodzina artysty…

Kontynuuj czytanie

Triumf śmierci

Patrząc na Triumf śmierci Pietera Bruegela Starszego zastanawiam się o czym właściwie jest ten obraz. Triumf śmierci jako temat funkcjonował w sztuce od XIV wieku i przedstawiany był najczęściej w formie triumfalnego pochodu, w którym śmierć przypominała o swojej niezwyciężonej mocy. W swojej wymowie łączył się on z bardziej popularnym w średniowieczu tematem Tańca Śmierci…

Kontynuuj czytanie

Kaznodziejka

W powszechnej wyobraźni osoba Marii Magdaleny nie ma zbyt pochlebnych konotacji. Jako święta patronuje zakonom dla „kobiet upadłych”, które szukały odkupienia za popełnione grzechy. Do dziś twórcy kultury popularnej najchętniej sięgają po jej postać jako uosobienie nawróconej jawnogrzesznicy, którą na ścieżkę cnoty przywróciła miłość do Jezusa z Nazaretu. I nie miała to być jedynie miłość…

Kontynuuj czytanie

Deser

Z przyjemnością podjęłam wyzwanie wyznaczone przez jedną z Czytelniczek i przyjrzałam się świeżym okiem obrazowi, na który spoglądam bezwiednie nieomal co dzień. „Deser” Willema Claeszoona Hedy jest dla mnie jednym z tych dzieł, które darzę szacunkiem pomieszanym z obojętnością. Wiem jednak, że niektórych fascynuje on z hipnotyczną wręcz mocą. Ciekawa jestem czemu? Pierwsze co widzę…

Kontynuuj czytanie

Oszczerstwo

Obraz Sandro Botticellego do niedawna stanowił dla mnie trudną do rozwiązania zagadkę. Tytuł, “Oszczerstwo według Apellesa”, wyraźnie narzuca alegoryczną wymowę kompozycji. Gdzie jednak jest personifikacja tytułowego Oszczerstwa? Dotąd wydawało mi się, że jest nią postać odzianej na czarno kobiety. Brzydkiej, starej, nieprzyjemnej, spoglądającego za siebie z grymasem na ustach. Cóż bardziej adekwatnego do ukazania całego…

Kontynuuj czytanie