Gdańszczanin w Londynie

Holbein był jednym z najwspanialszych portrecistów szesnastego wieku. Pochodził z Augsburga, jednego z najbogatszych miast niemieckich, o silnych tradycjach artystycznych. Pracował jednak głównie w Bazylei i Londynie. Jego autorstwa są portrety Henryka VIII czy Erazma z Rotterdamu, reprodukowane niezliczoną ilość razy jako ilustracje do tekstów opisujących te postaci.

Artysta podróżował pomiędzy Szwajcarią i Anglią w poszukiwaniu nowych zleceń. W Londynie działał między innymi na zlecenie potężnego stowarzyszenia kupców hanzeatyckich, mającego siedzibę w Steelyard na północnym brzegu Tamizy. Należał do niego Georg Gisze, kupiec gdański, reprezentujący tam interesy swojej rodziny. Właśnie podczas swojego dziesięcioletniego pobytu w Londynie, zamówił portret u sławnego Hansa Holbeina.

Hans Holbein młodszy, Portret Georga Gisze, 1532, Staatliche Museen zu Berlin

Oglądamy Georga we wnętrzu bogato wyposażonego biura, na dzisiejsze standardy wręcz zagraconego. Na półkach leżą różnorodne przedmioty, stół przykrywa orientalny dywan. Jednak każdy obiekt dodaje coś do opowieści o młodym mężczyźnie, którego w ten sposób poznajemy. Nad jego głową została umieszczona karta z informacją o Giszem, o jego wieku (34 lata) z datą wykonania obrazu. W dłoni trzyma list od brata, zaadresowany na swoje nazwisko. Z kolei z lewej strony na ścianie wykaligrafowane zostało motto rodowe Giszego, w wolnym tłumaczeniu brzmiace: Żadna przyjemność bez konsekwencji. Najczęściej analizowanym przez badaczy elementem jest jednak goździk, stojący na stole przed młodzieńcem, nieprzypadkowo zajmujący centralne miejsce w kompozycji. Nadaje on całej scenie charakter portretu narzeczeńskiego, być może przeznaczonego dla przyszłej żony Giszego – Christine Krüger.

Portret ten należy do grupy przedstawień kupców hanzeatyckich, których Holbein uwiecznił podczas swojego drugiego pobytu w Anglii. Artysta pracował dla różnych zleceniodawców – najbardziej prestiżowe zamówienia pochodziły z dworu Henryka VIII, od króla i jego najbliższego otoczenia, a także zgromadzonych wokół niego humanistów i literatów. Fakt, że również kupcy zamawiali swoje podobizny u tego samego artysty co monarcha, uwypukla emancypację tej grupy społecznej, która tym samym podkreślała swoją  rangę i zyskiwała reprezentację.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *