Juan de Pareja

Zastanawialiście się kiedyś, jak powstają opowieści, które opowiadamy sobie samym? Co wpływa na to, jak kształtują się one w naszym umyśle? I jaki ma to wpływ na poznawanie przez nas świata? Chciałabym dziś zaproponować Wam ćwiczenie z patrzenia. Coś na kształt testu Rorschacha, tylko materiał będzie mniej abstrakcyjny. Spójrzcie proszę na obraz poniżej i uchwyćcie pierwsze skojarzenie, jakie przychodzi Wam do głowy odnośnie przedstawionego na nim mężczyzny. Jak myślicie, kim on jest? Jaką zajmuje pozycję w społeczeństwie? Jakie odebrał wykształcenie?

Diego Velázquez, Juan de Pareja, 1650, Metropolitan Museum of Art, Nowy Jork ©

Podejrzewam, że większość z Was w swoich odpowiedziach podała takie określenia jak arystokrata, dworzanin, może dyplomata czy artysta. Czy komuś z Was przyszło na myśl nazwanie go niewolnikiem?

Juan de Pareja urodził się w 1606 w Antequera w prowincji Malaga jako syn Hiszpana i niewolnicy Zulemy. Sam stanowił własność rodziny Velázqueza, a od 1631 zatrudniony był jako pomocnik w pracowni malarza. Niewolnictwo w Hiszpanii było zjawiskiem powszechnym, Sewilla – w której zaczynał swoją karierę Velázquez – była jednym z głównych centrów handlu niewolnikami na Półwysep Iberyjski oraz do obu Ameryk. Zaskakujące, że przy tak znaczącej obecności czarnoskórych niewolników, ich reprezentacja w hiszpańskim malarstwie była znikoma. Zmienił to dopiero Velázquez, wybierając czarnoskóre postaci na bohaterów scen rodzajowych.

Diego Velázquez, Scena kuchenna z Wieczerzą w Emaus, ok.1617-1618. © National Gallery of Ireland

Velázquez malując portret Juana de Pareja dokonał świadomego wyboru. Portret jako gatunek stanowi wizytówkę uwiecznionej postaci, ma zarazem ukazać jej indywidualność, jak i oddać najlepszą wersję jej samej. Jest jak motto, którym chce opisać się jego bohater. Ma trafiać do widza od pierwszego wejrzenia. Na portrecie z 1650 Pareja na pewno nie wygląda na niewolnika. Jest wytwornym dworzaninem, arystokratą pewnie rzucającym wyzwanie spojrzeniem. Przyjrzyjmy się co sprawiło, że Juan de Pareja, zniewolony współpracownik Velázqueza, w naszych oczach stał się don Juanem.

Ludzki mózg poznając rzeczywistość, poszukuje jak najkrótszych ścieżek do przetwarzania danych. Najchętniej przyporządkowuje nowe elementy do znanych już etykietek. I tak określony kolor skóry, ułożenie ciała czy strój mogą uruchamiać konkretne ciągi znaczeń w mózgu. Velázquez wykorzystał pozę kojarzoną z gentiluomo, znaną między innymi z portretów Tycjana, do rozbrojenia (hiszpańskiego) wyobrażenia o osobach czarnoskórych. Juan de Pareja ukazany został jako główny i jedyny bohater obrazu. Śmiało spogląda nam w oczy, jego męską urodę podkreślają bujne włosy oraz biel koronkowego kołnierzyka kontrastująca z czekoladowym odcieniem jego karnacji. Jest wcieleniem dżentelmena.

Poza gentiluomo
Tycjan,
Mężczyzna z błękitnym rękawem, ok. 1510, National Gallery w Londynie. ©

Portret Juana de Pareja powstał w Rzymie, poza Hiszpanią. Trudno jednoznacznie orzec, jakie były motywacje artysty – wyraz buntu przeciwko sztywnym ramom obyczajowym w Hiszpanii, promocja swoich umiejętności, a może chęć zaimponowania rzymskiej elicie artystów i humanistów. Zapewne wszystko po trochu. Juan de Pareja niedługo po namalowaniu obrazu został przez Velázqueza wyzwolony, doskonalił dalej swoje umiejętności w rzemiośle malarskim, by po śmierci mistrza zostać samodzielnym artystą. To jak widzimy go dziś, zawdzięczamy przede wszystkim temu sugestywnemu portretowi.

Czy bez znajomości tych faktów bylibyście w stanie wyczytać choć część prawdy o postaci przedstawionej na portrecie? Nasze ćwiczenie z początku dało odpowiedź raczej negatywną. Przy poznawaniu nowych obrazów, zanim wydamy o nich zdecydowany osąd, warto ustalić fakty i dotrzeć do ich prawdziwej opowieści. Velázquez odwołał się do przyzwyczajeń widzów, by ich zwieść przy ocenie portretowanego. I odniósł sukces w swoim podstępie.

Juan de Pareja, Powołanie świętego Mateusza, 1661, Muzeum Prado w Madrycie ©

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *